alveo |oferty pracy Warszawa |Kotki
wydarzenia4us.net

„Był to imponujący gmach, jedna z tych niskich rozłożystych budowli, które wewnątrz wydają się znacznie większe niż z zewnątrz. Do licznych drzwi prowadziły szerokie, niskie schody. Był tu chyba jeszcze wczesny wieczór wokół jasno oświetlonego budynku wciąż panował ożywiony ruch. Deeming wiedział, że Centrum jest otwarte całą noc, ale później tłum pilotów, urzęcfhików portowych, studentów wydziału nawigacji, pracowników obsługujących migowce oraz dzieci szkolnych zrzednie. Cudownie, pomyślał. Kiedy trzeba tłumów, to są. Kiedy nie, to nie.
U szczytu schodów w drzwiach pojawiła się szczupła kilkunastoletnia dziewczyna; zatrzymała się, promiennie odwzajemniając jego automatyczny uśmiech. Ku jego ogromnemu zdumieniu przyklękła na jedno kolano i schyliła głowę.
— Och nie, moje dziecko... proszę, nie — rozległ się za nim dźwięczny głos. Minął go wysoki Anioł, który uniósł dziewczynę i postawił. Z rozbawieniem dotknął jej policzka, uśmiechnął się i wszedł do środka.
Dziewczyna patrzyła za nim jarzącymi się oczyma, z ręką przyciśniętą do policzka.
— Och... — wyszeptała — jakżebym chciała... ~ Potem nagle zdała sobie sprawę z tego, że koło niej stoi Deeming i, zmieszana, usunęła się na bok. — Przepraszam... stoję panu na drodze.“(13)


kolczyki |tanie opony |przewóz osób