„Mężczyzna, wieszając kapelusz, zauważył tygrysa wyzierającego z dżungli na obrazie Rousseau. Pokazał go swej towarzyszce. Malarze przy stole zamarli w oczekiwaniu; Rousseau podniósł się wpół. Kobieta powiedziała coś cicho do mężczyzny i wybuchnęła śmiechem. Usiedli, pochylili się nad stołem i z apetytem zabrali się do jedzenia.
O trzy na ósmą kelner przyniósł zupę bez pytania. Nikt jej nie tknął. Gdy wystygła, kelner zabrał ją z powrotem.
Potem przyniósł mięso. Lautrec rysował widelcem w sosie. Jeden tylko Rousseau mógł coś przełknąć. Natomiast karafkę z czerwonym kwaśnym winem wypróżnili do dna. Pił nawet Seurat. W restauracji było gorąco, pachniało jadłem i potem ludzi cały dzień ciężko pracujących.
Goście płacili jeden po drugim, odpowiadali na „dobranoc" gospodarza i wychodzili.
— Bardzo mi przykro, panowie — rzekł o wpół do dziewiątej kelner — zamykamy.
Ojciec Tanguy zdjął obrazy ze ścian i wyniósł je na ulicę. Po chwili pchał wózek z powrotem. Z wolna zapadał zmierzch.
Duch starego Goupila i stryja Vincenta van Gogh zniknął na zawsze z firmy Góupil i Ska. Sprzedawano obecnie obrazy jak każdy inny towar — obuwie lub śledzie. Dręczono Thea ustawicznie tym, że musi wyciągać więcej pieniędzy i sprzedawać gorsze obrazy.“(8)
<<<< Virgie Rainey była
| chał Korsykanin Nikt >>>>
życzenia bożonarodzeniowe |Belamy meble dziecięce |Gry