„Virgie Rainey była bardzo zdolną dziewczyną. Wszyscy tak twierdzili, dodając do tego, że „nie można temu zaprzeczyć". Dla utwierdzenia jej w tym przekonaniu pozwalano, by przez całą szkołę przygrywała do marszów i grała do tańca pozostałym uczniom i uczennicom. Grała im więc często Angielski taniec, Dorota, maszerowano też często w takt Fur Elise, nie bardzo w nogę, ale trudno.
— Nie wiem, skąd oni wyskrobują dość pieniędzy na te lekcje muzyki — zastanawiała się matka Cassie, ilekroć z przeciwka dochodziły dźwięki gam, a Cassie wyobrażała sobie wówczas jadalnię w domu państwa Rainey, której zresztą nie widziała na oczy, ponieważ ani razu nie odwiedziła Virgie w domu. Wyobrażała sobie więc, że dookoła jadalnego stołu siedzą panna Katie Rainey, matka Virgie, jej ojciec, stary Fate Rainey, kuzynowie Berry i Boliwar Mayhew oraz Wiktor, który miał później zginąć na wojnie, no i pełna oczekiwania i napięcia sama Virgie. Panna Katie za pomocą starego noża o kościanym trzonku wyskrobuje ze szpar stołu pięcio i dziesięcio
centówki i uklepuje je jak osełką masła. W miarę jak narastała gama, pieniędzy było akurat dosyć, a gdy opadała — niezupełnie
dosyć.
Cassie była pierwszą uczennicą panny Eckhart i zaczęła „brać lekcje" po prostu dlatego, , że mieszkała naprzeciwko nauczycielki i nigdy właściwie nie spadły na nią z tego powodu specjalne zaszczyty, dopiero kiedy Virgie zaczęła także „brać lekcje", zwróciła uwagę wszystkich na pannę Eckhart, jej muzykę i w ogóle. Okazało się bowiem, że panna Eckhart, mimo pozornej sztywności i surowości, posiada w głębi duszy niewielkie miejsce, gdzie ukrywa nieśmiałość i odrobinę sentymentu. Virgie miejsce to odkryła i ukazała je całemu światu.“(7)
Gry Dla Dzieci |oferty pracy Warszawa |Okna